Dlaczego outsourcing IT jest w Polsce coraz bardziej popularny?

Czy jakakolwiek organizacja może pozwolić sobie na akceptowanie bałaganu, zaniżonych standardów obsługi procesów wewnętrznych lub oferowanych swoim Klientom? Czy bylejakość jest faktycznie skalkulowaną strategią czy raczej wyrazem bezsilności przedsiębiorstw i organizacji w zmaganiach z oczekiwaniami rynku, pracowników lub agresywnie działającą konkurencją? Czy rzeczywiście wszystkie zadania musimy realizować samodzielnie?

Warto przemodelować mocno już staroświeckie podejście i wypróbować strategii, o której tyle się ostatnio mówi – outsourcingu w zakresie obsługi IT. Zaangażowanego, rozsądnego i ekonomicznie uzasadnionego. Także uzupełniającego i wspierającego własne zasoby IT Zamawiającego.

Właściwie wszyscy mamy świadomość dobrodziejstw współczesnej informatyki oraz opartych na niej usług. Niewyobrażalnie trudno byłoby realizować nasze codzienne obowiązki, wykonywać nawet podstawowe czynności i jakkolwiek radzić sobie ze zwykłymi sprawami , gdyby nie one: setki, tysiące i miliony komputerów, urządzeń mobilnych, serwerów, systemów i Bóg wie czego tam jeszcze. Bez nich mogą żyć tylko najbardziej zdesperowani lub wyalienowani – większość z nas wybiera przecież gwar, przepych i bezustanny wyścig współczesnego świata. Ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Wydaje się oczywiste, że powinniśmy dbać o nasze narzędzia i rozwiązania informatyczne, poprawne funkcjonowanie wielu z nich zależy wyłącznie od naszej dbałości i przezorności. I generalnie staramy się to robić, ale bardzo często nie mamy w tej nierównej walce zbyt wielu szans – przykłady nie są tu właściwie potrzebne 🙂

Jeśli operacyjna efektywność praktycznie wszystkich organizacji, firm, instytucji czy szkół tak silnie zależy od odpowiedniej skrupulatności i higieny w utrzymywaniu standardów obsługi naszych współczesnych narzędzi, to cóż stoi na przeszkodzie, by ten obszar obsługiwać należycie? Zastanówmy się nad kilkoma przykładami, pewnie wszystkim dobrze znanymi – bo nadal dość boleśnie określającymi krajowy standard w tym newralgicznym obszarze.

Przykład pierwszy, czyli mądry Polak po szkodzie

Powszechnie znana potrzeba stosowania odpowiednich rozwiązań antywirusowych, sieciowych czy antyspamowych nie przeszkadza wielu organizacjom pracować w środowiskach pozbawionych skutecznych zabezpieczeń. W podobnej niełasce znajdują się też systemy archiwizujące (tzw. backup). Nawet pojedyncza i całkiem niewielka awaria może spowodować szkody znacząco wyższe niż odpowiednia inwestycja w narzędzia czy usługi. Ale istotne jest ich zastosowanie przed szkodą …

Przykład drugi, czyli Zosia Samosia

Wszystko na tym świecie kosztuje, więc na pierwszy rzut oka samodzielność i tradycyjnie postrzegana gospodarność powinna dać spore oszczędności. Zwykle jednak aktywności i wdrożenia nie poparte bardzo fachowym i stale ubogacanym doświadczeniem wydają mizerny owoc. Zlecenie fachowcom pewnych wyspecjalizowanych zadań nikogo już nie dziwi w przypadku usług dentysty czy ginekologa – ale IT przecież nie może być aż tak skomplikowane …

Przykład trzeci, czyli informatyk też człowiek

Niezależnie od tego czy funkcjonujący w organizacji informatycy są faktycznie wydelegowanymi do tego obszaru fachowcami czy też tylko zbyt uprzejmymi ludźmi realizującymi zadania IT oprócz swoich podstawowych obowiązków – mają jak każdy z nas lepsze i gorsze dni, potrzeby fizjologiczne, prawa do urlopu czy proste ograniczenia pozwalające im przebywać tylko w jednym miejscu na raz. Ich zagwarantowana prawem wolność osobista pozwala im także zmieniać miejsca pracy czy nawet przeprowadzać się do innych krajów. Pokusa zarabiania trzykrotnie większych pieniędzy przy dwukrotnie mniejszym zakresie obowiązków wydaje się wystarczająco uzasadniać wiele sytuacji i decyzji. Brak nadmiarowego zatrudnienia, zastępstw i realnych alternatyw szybkiej zmiany dostawcy usług IT może się źle skończyć.

Przykład czwarty, czyli damy radę

Polska w ostatnich latach cieszy się rosnącymi wskaźnikami ekonomicznymi, popytem na nasze wyroby oraz fachowość i elastyczność. Obszary IT są zwykle służebne wobec ambitnych planów wzrostu i ekspansji, wydają się być także łatwym obszarem wdrożeń drastycznych nawet cięć kosztowych. Niedoinwestowane i działające w niewielkich zespołach nie są jednak w stanie podźwignąć wszystkich zadań stawianych im przez organizacje. Nowi pracownicy, większe ilości sprzętu i systemów, rozszerzone obszary obsługi – to realia większości firm i instytucji. Czy rzeczywiście możliwe jest utrzymywanie w dłuższym czasie standardów jakościowych przy stałym lub niewiele powiększonym składzie osobowym działu IT? A co, jeśli kiedyś nie dadzą rady? Czy pozostaną nam tylko pretensje o nieodebrane telefony i wybiórcze traktowanie zleceń?

Pewnie dla wielu odbiorców usług IT zakreślony powyżej obraz jest nieco przesadzony, ale to celowy zabieg mający na celu uwidocznienie problemów. Odpowiedzią na doskonałą większość najtrudniejszych technicznie i organizacyjnie kwestii jest dobrze zaplanowany, rozsądnie zakontraktowany i konsekwentnie monitorowany outsourcing. Profesjonalny dostawca usług może być najlepszym lekarstwem na najgroźniejsze nawet wyzwania.

Dlaczego dostawcy zarządzalnych usług IT (MSP czyli Managed Services Provider) mają aż taką przewagę nad obsługą sprawowaną tradycyjnie? Bo korzystają z zaawansowanych narzędzi monitorujących i diagnostycznych, automatyzacji standardowych procesów obsługowych oraz organizacji pracy zapewniających najlepsze wykorzystanie umiejętności i czasu zatrudnianych przez siebie specjalistów. W 100% zamiast np. 30%.

TeamVentor oferuje zarządzalne usługi wsparcia IT oraz zaawansowaną obsługę urządzeń mobilnych. Ambicją firmy jest pogodzenie najwyższych standardów jakościowych z przystępnymi cenami. Alernatywny koszt świadczonych usług zwykle nie przekracza 50% kosztów zatrudnienia własnych specjalistów w organizacjach Klientów. Wynagrodzenia rosną, związane z nimi koszty także – warto więc przeanalizować nowe podejście. Udziałowcami spółki TeamVentor są dwie wyspecjalizowane firmy fińskie, co gwarantuje dostęp do najnowszych rozwiązań technicznych i organizacyjnych. Oferta zawiera częściowy outsourcing wybranych obszarów lub kompletne wsparcie dowolnej wielkości organizacji nie posiadających własnego działu IT. TeamVentor działa na terenie całej Polski, obsługuje także Klientów poza granicami kraju, głównie w Skandynawii.

Zapraszamy do kontaktu z nami, pozostajemy do Państwa dyspozycji  🙂

TeamVentor Team